Ekspert finansowy
Pomagamy podejmować dobre decyzje finansowe

Poręczenie kredytu – co musi wiedzieć każdy poręczyciel?

Opublikowano: 01-04-2016

Zanim banki udzielą kredytobiorcy kredytu w szczególności na dużą kwotę, wymagają pewnego zabezpieczenia należności. Jedną z powszechnych metod takiej gwarancji, jest poręczenie przez trzecią osobę. Trudno odmówić, gdy o poręczenie np. kredytu hipotecznego prosi nas ktoś z rodziny lub bliski znajomy. Według danych Biura Informacji Kredytowej, co dziesiąte zadłużenie jest spłacane z opóźnieniem przekraczającym 3 miesiące. Jakie konsekwencje niesie ze sobą poręczenie kredytu i co warto wiedzieć zanim zgodzimy się na zostanie żyrantem?

Poręczenie – co to dokładnie oznacza?

Według obowiązujących przepisów prawa cywilnego poręczeniem określa się umowę, na mocy której poręczyciel zobowiązuje się do spłaty zadłużenia kredytobiorcy, jeżeli ten zalegałby z regulacją zobowiązań wobec banku. Dysponując taką umową, instytucja finansowa ma gwarancję, że jeżeli osoba zaciągająca np. kredyt hipoteczny nie będzie spłacała rat, zrobi to na pewno żyrant. Zwykle bank prosi o poręczenie klientów, którzy zadłużają się po raz pierwszy i nie mają historii kredytowej w BIK lub ich historia kredytowa jest negatywna. Zgodnie z prawem poręczenie wygasa dopiero w momencie, gdy dług zostanie spłacony w 100%.

Poręczenie obniża zdolność kredytową żyranta

Jakie są konsekwencje poręczenia kredytu dla gwaranta? Żyrant odpowiadając prawnie za spłatę zobowiązania dłużnika automatycznie w ocenie banku dysponuje mniejszą zdolnością kredytową. Bądźmy świadomi, że dane poręczyciela trafiają do Biura Informacji Kredytowej nawet, gdy dług jest terminowo regulowany. Każdy bank może sprawdzić wiarygodność żyranta, który postanowi w przyszłości starać się o kredyt hipoteczny bądź kartę kredytową.

O czy powinien pamiętać poręczyciel?

Pamiętajmy, że podpisując umowę poręczenia, zobowiązujemy się do spłaty długu innej osoby w razie jakichkolwiek problemów. Jeśli kredytobiorca przestanie regulować zadłużenie i bank nie będzie mógł zająć jego majątku, potraktuje jako dłużnika właśnie żyranta. Jeżeli zdecydujemy się na poręczenie zadbajmy o to, aby w umowie znalazł się punkt o natychmiastowym powiadomieniu gwaranta o niespłacaniu zobowiązania przez kredytobiorcę.

W dokumencie warto również zawrzeć punkt, który mówi o tym, że będziemy odpowiadali jedynie za właściwą kwotę długu, a nie np. koszty ewentualnego postępowania komorniczego. Rozsądnym wyjściem jest także ograniczenie wysokości długu, za który chcemy odpowiadać. Ustalmy z bankiem i kredytobiorcą właściwą kwotę, którą zgadzamy się spłacać w razie konieczności np. część zadłużenia lub tylko karne odsetki. Jeżeli nie będziemy wywiązywać się z obowiązków gwaranta, konsekwencje naszych działań zostawią ślad w historii kredytowej i banki nie będą chciały udzielać nam w przyszłości kredytów, traktując jak niewypłacalnych dłużników.

Poręczanie kredytu jest bardzo ryzykowne i może ściągnąć na nas poważne kłopoty finansowe, nawet jeżeli osoba, która prosi nas o taką przysługę, jest w naszym mniemaniu solidnym płatnikiem.

Sebastian
Oceń:
Ocena: 0.0/5 (liczba glosow: 0)
Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *