Ekspert finansowy
Pomagamy podejmować dobre decyzje finansowe

Ceny nieruchomości a siła nabywcza – skąd tak duża dysproporcja?

Opublikowano: 23-11-2015 zdolność kredytowa

Bardzo często możemy spotkać się z poglądem, iż ceny nieruchomości są co najmniej mocno oderwane od siły nabywczej. Przedmiotem rozważań wśród wielu klientów jest to, co powoduje, iż płacimy tak dużo za nabycie nieruchomości. Dowodem o niewielkiej sile nabywczej w odniesieniu do nieruchomości jest fakt, iż w 2005 roku przeciętne wynagrodzenie netto pozwalało dokonać zakupu 1,4 metra kwadratowego mieszkania. Obecnie klienci wybierając kredyt hipoteczny na zakup mieszkania o powierzchni 50 m2 muszą liczyć się z tym, iż rata kredytowa będzie pochłaniała 33% miesięcznego wynagrodzenia. Warto zwrócić uwagę, że ten wynik jest lepszy od osiągniętego w 2009 roku, choć równocześnie należałoby podkreślić, iż w 2006 roku rata kredytu stanowiła zaledwie 19% pensji. Analitykom Lion’s Banku udało się określić, iż siła nabywcza w odniesieniu do mieszkań spadła o ponad 50%.

W XXI wieku kredyty stały się bardziej dostępne

Dużym krokiem na przód była większa dostępność kredytów, którą datuje się na początki XXI wieku. Większe szanse na uzyskanie kredytu hipotecznego wcale nie oznaczały, iż klient zainteresowany jego zaciągnięciem będzie mógł cieszyć się własnym mieszkaniem. W rzeczywistości rynek mieszkaniowy początkowo nie był w stanie zapewnić adekwatnie wielu nieruchomości, a jednocześnie sprostać oczekiwaniom klientów. Zaowocowało to gwałtownym wzrostem cen. Dowodem na to są dane Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, iż w 2003 i 2004 roku za metr mieszkania trzeba było zapłacić około 1200 zł. Wzrost cen odnotowywano od 2005 do 2008 roku, a następnie na rynku mieszkaniowym doszło do spadków cenowych. W 2009 roku metr kwadratowy mieszkania przeciętnie kosztował już 3600 zł, czyli trzykrotnie więcej niż na przełomie 2003 i 2004 roku. Z danych zebranych przez analityków Lion’s Banku wynika, iż w 2014 roku przeciętny koszt metra kwadratowego mieszkania oszacowano na 3900 zł.

Siła nabywcza na rynku mieszkaniowym jest mizerna

W 2003 roku za przeciętne wynagrodzenie obywatel mógł zdobyć 1,3-1,4 metra kwadratowego mieszkania. Wzrost zadłużenia na cele mieszkaniowe, który odnotowano w kolejnych latach przełożył się na ceny mieszkań. Dynamiczny wzrost cen nieruchomości sprawił, że w latach od 2005 do 2009 przeciętna pensja pozwalała na zakup zaledwie 0,6 metra kwadratowego mieszkania. Delikatną poprawę mogliśmy zaobserwować w kolejnych latach, bowiem obecnie krajowa średnia ustabilizowała się na poziomie 0,67 m2 mieszkania za jedną pensję netto.

Na ratę kredytu wystarczyło poświęcić 20-25% pensji

Zarówno dane Głównego Urzędu Statystycznego, jak i Narodowego Banku Polskiego wskazują, iż w okresie od 2003 do 2007 roku singiel otrzymujący przeciętne wynagrodzenie na ratę kredytu musiał poświęcić zaledwie 20-25% pensji, gdy spłacał 50-metrowe mieszkanie, przy którego zakupie posłużył się 20-procentowym wkładem własnym. Z rekordowo niskim udziałem raty kredytowej w przeciętnej pensji mieliśmy do czynienia w 2006 roku, gdy wymagała ona poświęcenia zaledwie 19% przeciętnego comiesięcznego wynagrodzenia przy zakupie nieruchomości o metrażu 50 m2.

Sebastian
Oceń:
Ocena: 5.0/5 (liczba glosow: 1)
Ceny nieruchomości a siła nabywcza – skąd tak duża dysproporcja?, Ceny nieruchomości a siła nabywcza – skąd tak duża dysproporcja?, 5.0 out of 5 based on 1 rating Ceny nieruchomości a siła nabywcza – skąd tak duża dysproporcja?
Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Finanse osobiste
zdolność kredytowa
Czy poręczyciel musi charakteryzować się zdolnością kredytową?

Poręczenie majątkowe to jednocześnie zobowiązanie, iż spłacimy dług, za który możemy poczuć się w pewnym sensie odpowiedzialni materialnie, choć środki...

Zamknij